po zrobieniu przeze mnie i ciocie plakatu jest jakiś zgon. nie wiem po co poszłam pod tą szesnastkę, nie wiem, po co stałam pod tymi drzwiami i patrzyłam na niego. czy każdy facet najlepiej wygląda w garniturze? nie wiem. ale wiem, że on wygląda najlepiej. nikt się do niego nie równa, nawet sam Wojtek Kijewski w tym swoim genialnym garniturku z Panią od biologii, która podnosi dla niego 3 ręce, których nie ma.
wracając do niego – jestem w nim totalnie zauroczona od początku, raz mniej, raz bardziej, lecz mimo wszystko zawsze. nie wiem czy to miłość. za rok pewnie będę się z tego śmiać, ale… wolałabym zdecydowanie inny scenariusz. cóż, jako iż oglądalność i tak nie jest za duża, a ja nie wymieniam JEGO imienia i nazwiska, to pozwolę sobie to napisać.
widzę nas. jak leżymy na trawie koło siebie i patrzymy w niebo; jak trzymamy się za ręce; jak w wakacyjne wieczory chodzimy na spacery tylko we dwoje; jak chodzimy do kina (nie na film); jak widząc mnie w szkole automatycznie na jego twarzy pojawia się uśmiech; jak trzyma swoją dłoń na moich plecach, gdy schodzimy po schodach; jak płaci za mnie w sklepie; jak gra dla mnie na gitarze; jak uśmiecha się, gdy znów chce zrobić mu zdjęcie; jak mnie przytula; jak się uśmiecha i jak po prostu mówi, że mnie kocha.
tak mało i tak wiele.
czyli jest lepszy od Rojasa i Wojtasa? :c